Mam chwilkę więc wrzucam rozdział albo raczej jego połowę ;P Są tu jacyś wielbiciele Darów Anioła ? Mam stronę gdzie można przeczytać Miasto kości,popiołów,szkła,upadłych aniołów i zgubionych dusz :) Jakby co piszcie w komentarzach.
Niechętnie powlekła się w głąb sklepu. Niestety w każdej sukni znajdowała jakiś defekt .Draco podążał za nią
-A ta ? - pytał za każdym razem gdy mijali którąś z licznych sukien.
- Zbyt jaskrawa -stwierdziła mierząc wzrokiem jadowicie pomarańczową suknię.
-Może ta ?
-Za bardzo...księżniczkowata - odpowiedziała patrząc na różową suknię pełną koronek, ponaszywanych pereł. Czułaby się w niej jak wielka beza.
-Czekam przy kasie jak coś wybierzesz daj znać.
Hermiona stanęła tak nic nie wybierze. Zamknęła oczy i wyciągnęła z wieszaka pierwszą suknię którą poczuła pod palcami. Otworzyła oczy i zaparło jej dech w piersiach. Sukienka którą wyjęła była.. po prostu nie miała dla niej określenia. Była bladoróżowa,długa do ziemi. Materiał pięknie się układał, spadając miękko na ziemię. Przód sukni w tali obszyty był maleńkimi perłami z tyłu miała odkryte plecy z delikatną koronką. Ruszyła z nią do przymierzalni. Kiedy wyszła usłyszała głos Dracona.
-No , no. Całkiem nieźle.
Hermiona przebrała się i wyszła z suknią z przymierzalni. Gdy tylko doszła do kasy gdzie stał Malfoy ekspedientka podeszła do niej. Wyjęła jej suknię z rąk zapakowała w eleganckie pudełko i wcisnęła do ręki. Nawet się nie obejrzała jak Malfoy wyprowadził ją, bezceremonialnie popychając do drzwi.
-To chyba wszystko. Wracamy - oznajmił ślizgon.Przeszli przez ulicę wchodząc do małej kawiarenki. Hermiona uśmiechnęła się wchodzac do środka ,aż biło tu rodzinną atmosferą. Draco uchwycił jej uśmiech.
-To moje ulubione miejsce -wyznał nagle. Odchrząknął i ruszył na zaplecze widząc jak na niego spojrzała. No tak w jej oczach jest nic nie czującym Malfoy'em.
Na zapleczu stał kominek. Dracon kręcił się po pokoju jakby znał go od dawna i pewnie tak było pomyślała gryfonka. Weszła do kominka pierwsza. W nagłym odruchu zamknęła oczy ,czuła ,że obraca się wokół własnej osi. Kiedy je znów otworzyła stała w salonie ,a z kominka właśnie wychodził jej towarzysz.
-Hmm tak . Dzięki za sukienkę...nie musiałeś.. oddam ci wszystko..
-Daj spokój Granger - zmarszczył groźnie brwi- Idź spać - rzucił,odwrócił się i poszedł do swojego pokoju.
Hermiona zrobiła to samo.Kładąc się spać w swojej nowej koszuli nocnej. Długo się zastanawiała nim ją kupiła była szmaragdowo-zielona sięgała jej połowy uda. Położyła się nakrywając kołdrą. Powoli odpływała do krainy słów.
Malfoya obudził w nocy głośny krzyk. Wstał biorąc do ręki różdżkę,krzyki dochodziły z pokoju Gryfonki. Z wahaniem wszedł tam. Dziewczyna rzucała się po łóżku krzycząc przez. sen. Usiadł na łóżku.
-Granger. Granger obudź się - potrząsnął nią.
Hermiona usiadła prosto , oczy miała pełne łez,łapała spazmatycznie oddech.
-Oni..oni tam byli. Złapią mnie. - wyrzuciła z siebie. Blondyn przytulił się ją do siebie. Siedzieli tak chwilę ,aż usłyszał ,że jej oddech uspokoił się. Położył ja na łóżku. Ciekawe co się jej śniło,cicho wyszedł z pokoju nie chcąc jej obudzić.
Przeczytałam całego twojego bloga i bardzo mi się podoba ! pisz dalej!
OdpowiedzUsuńZapraszam Cię również do mnie , dopiero zaczełam i przyda mi się wsparcie . Polecam twojego bloga u mnie
http://dramionejustbelieve.blogspot.com/
Oj uwielbiam twojego bloga jest G-E-N-I-A-L-N-Y. Strasznie mi się podoba to naprawdę ciekawa opowieść. Świetna i wciągająca fabuła, urocze sceny. Idealny. <3
OdpowiedzUsuńEe dzieki wielkie rozdzial no hmm koncepcja juz jest ;)
OdpowiedzUsuń