Dracon szedł z Blaisem do lochów.
-Masz już szatę na bal ?-spytał ciemnoskóry chłopak.
-Oczywiście ,że mam-prychnął blondyn.
-A czy twoja PARTNERKA ma suknię na bal?
-Blaise o co ci chodzi ? -spytał zirytowany arystokrata.
-Kupiłeś Hermione suknię?
-Przecież chyba sama coś kupi.
-Idzie w sukience z 4 klasy tylko powiększonej.
-A ty skąd to wiesz?
-Od wiewiórki.
-Merlinie ,a myślałem ,że ona ma gust-jęknął blondyn-Idę do siebie,muszę to uratować.
-Hermiono jak to nie masz jeszcze sukni?
-Mówiłam ci ,że przerobię tę lawendową.
-Rób jak chcesz.
Hermiona siedziała w swoim pokoju powtarzając materiał z zaklęć. Po godzinie stwierdziła ,że pora rozprostować kości.Kiedy wyszła z pokoju dobiegł ją głos Dracona.
-Idziemy na zakupy. Ubierz się.
-Idziemy gdzie ? -spytała zaskoczona
-Na z.a.k.u.p.y.Ubierz to-podał jej eleganckie pudełko.
Hermiona weszła z tym do łazienki otworzyła pudełko starając się nie patrzeć na złożone tam ubrania. Dopiero kiedy je nałożyła popatrzyła w lustro miała na sobie kremowy kostium. Wyglądała w nim bardzo ładnie ,pod wpływem natchnienia spięła wyprostowane włosy w kok.Wyszła z łazienki ,Malfoy już na nią czekał ubrany w czarny sportowy garnitur , biały podkoszulek i czarne jeansy.
-Czy to jakiś żart ? -zapytała podejrzliwie wskazując ręką na ubrania i miseczkę z zielonym proszkiem który trzymał w rękach.W głowie układały jej się już najgorsze scenariusze.Sama nie widziała co może się stać , przecież to był Malfoy.
-To proszek fiuu -widząc je minę wyjaśnił-Wrzuć trochę proszku do kominka wejdź w płomienie i powiedz wyraźnie adres Lisa Creutznaer-Hermiona zawstydzona zrobiła co kazał dziwiąc się swojej głupocie,przecież wiedziała co to jest. .Po chwili znalazła się w sklepie z sukniami balowymi.Bardzo eleganckim sklepie.Czarne płytki były bez najmniejszej plamki kurzu czy błota.Sufit podtrzymywały cztery białe kolumny z sufity zwieszały się wielkie zdobione kryształami żyrandole.
-Na co czekasz ?-Dracon stał koło niej-Wybierz sobie sukienkę
-Malfoy..ja-dziewczyna zaczerwieniła się-nie mam pieniędzy na te sukienki.
-IDŹ WYBRAĆ SOBIE SUKIENKĘ - wyartykuował. Hermiona weszła w głąb sklepu rozglądając się po wieszakach.Zauważyła ,że żadna suknia nie powtarza się więcej niż dwa razy.napominając się. Nie mogę go zdenerwować to on wie jak stąd wrócić.
Krótki bo krótki ale cóż dużo nauki komentujcie :D -Czarna
Ostanio znalazłam ten blog. Jest fajny, ale wd mnie za krótko piszesz rozdziały ij est mało opisu. Ale to ty go piszesz xD Czekam na rozdział z balem. Do zobaczenia xD
OdpowiedzUsuńRozdział bardzo fajny, szkoda tylko że taki krótki. Kiedy będzie następny rozdział??
OdpowiedzUsuńdopiero na weekendzie mam już zapowiedziane 3 sprawdziany w tym tygodniu :P
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńPotter <3
OdpowiedzUsuńOjejku będę tu często zaglądac :)
Już czekam na następny :)
Pozdrawiam Kami
Jeśli masz ochotę wpadnij ==== http://wszystkiemojemysli.blogspot.com/
Przeczytałam wszystkie rozdziały !!!
UsuńSuper piszesz :)
Czekam na następne rozdziały ...
Kami
Fajnie piszesz, ja dopiero zaczynam. Zapraszam na http://dwa-swiaty-dramione.blogspot.com
OdpowiedzUsuńpisz szybko nastepny. nie moge sie doczekac. przepraszam ze bez wielkich liter i polskich znakow oraz przecinkow ale telefon szfankuje...
OdpowiedzUsuńIle masz lat? :3
OdpowiedzUsuńrocznik 2000 a rozdział postaram się dodac w czasie świąt :D
UsuńWpadłam przypadkowo i przeczytałam wszystko :D
OdpowiedzUsuńPiszesz lekko żadnych poważnych błędów nie widzę, więc jedynie co mogę napisać to iż czekam na następny rozdział ;]
Życzę weny i pozdrawiam,
heavy x
P.S: Jeżeli masz ochotę zapraszam na mojego bloga http://yourwonderwalls.blogspot.com/ :)
Super blog ;) Polecam Cię u mnie :)
OdpowiedzUsuńhttp://dramionejustbelieve.blogspot.com/